Wiersze

Głośna cisza

Cisza, która przynosi ukojenie,jest niczym latem, noc gwieździsta.

Wpatruję się w nią

i słyszę szept nieśmiały,

lecz krystaliczny taki.


Szept ten, 

patrzy i czeka

na moją gotowość 

by go usłyszeć…


Zwalniam dotychczasowy rytm

życia w biegu 

i patrzę skupiona 

w gwiaździste niebo.


Cisza dookoła,

a w sercu ciepło,

które w sekundę 

przepełnia mnie całą.


Uwaga.

Obecność.

Przestrzeń.

Obserwacja.


A moje jestestwo w tej chwili,

maleńkie niczym ziarno piasku,

w morzu gwiazd na niebie,

przenika

eter i ziemię.


Patrzę.

Słucham.

Czuję.


Ta cisza mówi do mnie,

dziś

głośniej,

niż

kiedykolwiek.


I choć kocham ją najmocniej 

i rozsiadam się wygodnie,

za każdym razem,

gdy przychodzi,

to dziś wiem,

że mam inne zadanie.


Przestaję się w nią zatapiać,

zatracać bez pamięci,

bo od teraz 

jestem ciszą,

przy której inni 

na chwilę przystają,

by usłyszeć 

szept swojej duszy

i poczuć

serca własny rytm.

Dodaj komentarz