Czasami najważniejsze rzeczy nie zaczynają się głośno, lecz bezszelestnie. Zaczynają się w pragnieniu, które w końcu domaga się zauważenia. W słowie, które wciąż próbujesz wypowiedzieć, choć ono za każdym razem chowa się gdzieś ” między zębami”, z nadzieją, że ktoś wypowie je za ciebie lub domyśli się czego potrzebujesz. Długo tak żyłam… Z sercem pełnym uczuć, niewzruszoną miną, i niewidzialnym napisem na twarzy mówiącym „wszystko w porządku”. Dopiero z czasem zrozumiałam, że cisza, którą nosiłam, nie była spokojem, tylko brakiem przestrzeni i odwagi do zajęcia swojego miejsca w świecie. Dlatego powstaje dziś ten blog i tworzę go z potrzeby swojego serca. Chcę , aby była to przestrzeń, w której i ty będziesz mogła, choć na chwilę odłożyć maski i wrócić do tego, co naprawdę twoje.
Serce.
Bo wszystko zaczyna się od tego, jak się czujesz. Jak oddychasz i jak żyjesz.
Potrzeby.
Bo są fundamentem twojego poczucia bezpieczeństwa, wartości i sensu. I nie muszą być perfekcyjne, wielkie ani spektakularne. Wystarczy, że są twoje.
Przestrzeń.
Bo dopiero w przestrzeni rodzi się prawda, klarowność i odwaga, której nie da się znaleźć w ciągłym zadowalaniu innych. Chcę, aby to miejsce było dla ciebie tym, czym długo brakowało mnie samej: bezpiecznej, czułej przestrzeni w której zamiast ciągle słyszeć „musisz to, czy tamto”, usłyszysz „czego dzisiaj ci potrzeba?”.
Jeśli to czytasz, to znaczy, że w tobie też budzi się ten cichy głos, który chce ci przypomnieć, że : jesteś ważna, a twoje uczucia i potrzeby, są niesamowicie istotne. To jest dla mnie początek czegoś nowego, nie spektakularny i głośny, lecz prawdziwy i całkowicie zgodny ze mną.
Cieszę się, ze jesteś tutaj ze mną. W ciszy, która nareszcie ma przestrzeń, aby stać się głosem 🙂
