Myśl na dziś.

Licznik oddechów

Przypomniały mi się kiedyś usłyszane słowa, że życie wydarza się pomiędzy wdechem, a wydechem.

I tak sobie myślę, że na co dzień łatwo zapomnieć o wyjątkowości dnia codziennego, wyszukując i skupiając swoją uwagę, na trudach i na tym co w nim ” nie działa”, aniżeli na tym co w nim jest dobre i co daje choć maleńkie poczucie satysfakcji.

Czas jest ograniczony i nawet wtedy, gdy próbujesz ignorować tę prawdę on i tak płynie dalej spokojnie wykonując swoją pracę. 

Czasami zastanawiam się, co by było, gdyby człowiek znał dokładną liczbę oddechów przypisanych mu na to życie.

Czy nadal odkładałby marzenia „na później” i trwał w relacjach, które go spalają zamiast wznosić?

Czy aż tak przejmowałby się opinią ludzi i tym jak zostanie odebrany przez tych którzy za kilka lat mogą być tylko wspomnieniem?

Może wtedy bardziej smakowałby poranną kawę i częściej mówił „kocham” ?

Może wtedy rzadziej przepraszał by za swoje istnienie  i odważniej wybierał siebie i życie, które naprawdę czuje?

Czasami jedno pytanie potrafi zmienić perspektywę patrzenia na codzienność.

Ja zdecydowanie bardziej lubię zadawać pytania niż na siłę szukać odpowiedzi.

A gdybyś dziś usłyszał, że liczba Twoich oddechów jest ograniczona bardziej, niż myślisz… co przestałabyś odkładać?

Dodaj komentarz